Utracona Wieża Świata

“Tower of World” miało być produkcją mega innowacyjną, oferującą każdemu graczowi wyjątkowe doświadczenia jak na tamte czasy. Powstawała rękami ledwie dwu osób – Jarosława Chrostowskiego i Wiktora Żwikiewicz. Tego drugiego miałem przyjemność spotkać w czasach pracy w MAGu i w czasopiśmie Magia i Miecz. A ponieważ wcześniej znałem jego książki (choć wielu nie rozumiałem), byłe pod niezwykłym wrażeniem osobowości.

Wiktor potrafił godzinami przechodzić gry, wczytując save’y i sprawdzając co się w danym mieście wylosuje, albo jaki będzie efekt innej strategii. Siedział w redakcji, pił kawę, palił papierosy i grał. No i gadał z nami: o fantastyce, o niewydanym “Kosmodramie” oraz o swojej grze, której nazwy nie pamiętałem. Niestety, ambitnego projektu nie udało mu się skończyć, podobnie jak “Kosmodramu”. Zabrakło pary i kasy.

Pozostały tylko wspomnienia, artykuł i ten materiał…

holistyczny