2 lipca odszedł pierwszy popularyzator gier fabularnych w Polsce. Dla nastoletniego mnie był postacią na poły mityczną – autorem tych niezwykłych artykułów o dziwnych grach, które nie do końca były grami. Po latach udało mi się z nim porozmawiać o tych dawnych latach na potrzeby Kostek i okazał się osobą miłą oraz niezwykle skromną. Pomimo ogromnych zasług dla początków rynku gier w naszym kraju.
Urodzony w 1956 roku Jacek Ciesielski przez wiele lat prowadził poświęcone grom działy w „Świecie Młodych”, „Razem” i „Młodym Techniku”, czasem podpisując się pseudonimem Robert Hardy. Na łamach ostatniego z wymienionych magazynów prowadził rubrykę łamigłówkową „Gry z głową”, z powracającymi postaciami (profesor Watolini, jasnowidz Kawawata, farmer Mendoza). To dzięki jego artykułom w „Razem” wielu z nas dowiedziało się, czym są narracyjne gry fabularne (jest wszak twórcą polskiego pojęcia gry fabularne jako tłumaczenia role-playing games). W „Świecie Młodych” zorganizował plebiscyt na Grę Roku. Napisał jedną z pierwszych polskich paragrafówek (Dreszcz) i doprowadził do wydania wielu gier w języku polskim (m.in.
Scrabble, Stratego, Blef). Był też jedną z kluczowych postaci Groteki, czyli najstarszego wciąż działającego polskiego klubu miłośników gier.
Fascynował się grami wszelkiego typu, interesował fantastyką, był zaangażowany w działalność wydawniczą. W latach 90. założył jedną z pierwszych w naszym kraju hurtowni zajmujących się grami planszowymi i budował polski oddział Hasbro.



Nie można powiększyć skanów.
Są poglądowe…